16 sierpnia 2012

Mowa


Czytająca kobieta, Asta Norregaard
Zacznę od wspomnienia. 
Kiedy miałam trzy lata, byłam dość nieśmiałym dzieckiem i w trudnych sytuacjach uciekałam w milczenie. Jest z tym związana pewna historia. Babcia często zabierała mnie do domu swoich przyjaciół. Mimo ich sympatycznych zachęt, żebym powiedziała choć jedno, jedyne, króciutkie słowo, uporczywie nie odzywałam się.  Znajomi babci nazywali mnie w związku z tym „niemową”. Podobno pewnego dnia weszłam do ich domu i uroczyście oświadczyłam: „to ja już będę mowa” i słowa dotrzymałam. :) Potrzebowałam trochę czasu. Uczestnicy tego wiekopomnego wydarzenia przypominali mi je ze śmiechem przez wiele lat.
Kończąc długą ciszę na moim blogu przede wszystkim z całego serca dziękuję tym wszystkim, którzy na różne sposoby byli ze mną myślami przez ostatnie cztery miesiące. Zaznałam od Was tyle serdeczności.
Przepraszam za tak długie milczenie. Przyczyn było kilka. Nie chcę Was przygnębiać tymi smutnymi, więc pozwólcie, że przedstawię przyczynę nader wesołą i energiczną, która jest z nami od 22 lipca i uwielbia psocić. Oto ona:
...czyli Bonnie (na cześć The Bonnie Situation w Pulp Fiction), zwana też Bonisławą.
W czasie blogowej nieobecności trochę czytałam. W kolejce do zrecenzowania czeka 27 książek. Mam nadzieję, że do końca roku zdążę. :)
Postaram się jak najszybciej nadrobić wszystkie zaległości, których jest mnóstwo. Będę Wam wdzięczna za wyrozumiałość i cierpliwość.
Pamiętam również o konkursie związanym z Kuncewiczową. Mam nadzieję, że tym razem nic nie pokrzyżuje mi planów i ciąg dalszy nastąpi we wrześniu, kiedy wszyscy wrócą z wakacyjnych wojaży. Uprzedzę z wyprzedzeniem.
Będę bardzo szczęśliwa, jeśli zechcecie nadal tu zaglądać. Obiecuję jak najszybciej usunąć kurz i pajęczyny. :)
Obraz Lori Preusch.

112 komentarzy:

  1. Hosanna i chwała na wysokości. patrzę i oczom nie wierzę- Jest? A może to n ie ona? może to ktoś pisze o Lirael, ale nie, jest ci ona sama. Cieszę się okrutnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. A kurzu i pajęczyn nie musisz wygarniać, my wszyscy mamy pewne kłopoty z oczami, więc nikt nie dojrzy, bylebyś tylko z nami była, a reszta jest nieważna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wszelki wypadek trochę odkurzę. :D

      Usuń
  3. Cieszę się, że wróciłaś - stęskniłam się już.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ja też. :) Mam nadzieję, że w miarę szybko uda mi się nadrobić zaległości.

      Usuń
  4. Noo, witamy z powrotem! :)) Oby nic smutnego już nie wróciło, a ta wesoła przyczyna jest przeeesłodka! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję w imieniu swoim i przyczyny. :D

      Usuń
  5. Witaj z powrotem. Ja też mam różne przerwy w blogowaniu, więc doskonale rozumiem. Bonisława wzbudza uśmiech :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem takie przerwy są potrzebne, ale zdecydowanie lepsze są te niewymuszone przez okoliczności. Bonisława Macha do Ciebie łapką i ogonkiem. :)

      Usuń
  6. Wspaniale, że jesteś :) Piesek uroczy i cieszę się na dalszą część konkursu z Kuncewiczową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję. Jak wspominałam, uprzedzę ze sporym wyprzedzeniem o konkursie, żeby nikt nie przeoczył.

      Usuń
  7. Nareszcie! :)))
    Bonnie jest słodka. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromne dzięki za pamięć.
      Bonnie bywa słodka, ale ma tak zwany charrrakterek. :)

      Usuń
  8. Witaj z powrotem. Piesek jest cudowny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Ci się podoba.

      Usuń
  9. Dobrze, że jesteś. Wiele razy zastanawiałam się, co się stało, cieszę się, że wróciłaś i czekam na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Recenzje będą na pewno. Przeczytane książki piętrzą się w licznych stosach jak wyrzut sumienia. :) Pozdrawiam!

      Usuń
  10. Gdy strona się ładowała, powtarzałam jak mantrę: żeby tylko nie chciała się pożegnać... Tak ogromnie się cieszę! Dobrze, że jesteś. I bądź:)))
    Bądź tu z na-mi, blo-ge-rami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołożę wszelkich starań, żeby być jak najdłużej. :D Jeszcze raz wielkie podziękowania za zjawiskową przesyłkę! nie wiem, w jakich jednostkach mierzy się radość, bo moja była nie do opisania.

      Usuń
  11. Podpisuję się pod resztą :)
    Dobrze, że jesteś :*
    :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję i przesyłam moc serdeczności! :*

      Usuń
  12. Jesteś! Jupi-jaj-jej! ;)

    Rany, czy Ty wiesz, jak nam Ciebie brakowało! I z ZWL wiele razy dyskutowaliśmy na ten temat, i na forum AK nawet w wątku o "zaginionych blogerach" o Tobie było najczęściej, i w ogóle, no! :D

    Bardzo się cieszę, że do nas wróciłaś :) I bądź z nami jak najdłużej!

    A Bonisława przecudna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale miłe powitanie. :) Chyba zacznę znikać w regularnych odstępach czasu, żeby przeżywać na nowo takie miłe chwile. :) Bardzo, bardzo Ci dziękuję i przesyłam uściski.
      Bonisława spłonęła rumieńcem pod wpływem komplementów! :)

      Usuń
    2. No no, nawet nie próbuj takich numerów:P Bońcię i Nelcię od wujka za uszkiem proszę podrapać:)

      Usuń
    3. W tej chwili odbywają się dzikie gonitwy, psy przemieszczają się z prędkością światła i złowieszczym tupotem, ale jak je złapię, to podrapię na pewno. :)

      Usuń
  13. Czekałam, czekałam i się doczekałam! Nareszcie. Witaj z powrotem, Lirael :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się wzruszyłam, wielkie dzięki za miłe słowa.
      Muszę przyspieszyć lekturę Flawii, bo jak tak dalej pójdzie, to polskie wydanie się ukaże, a my jej nie przeczytamy. :)

      Usuń
  14. Witaj z powrotem! Nie masz pojęcia jak się cieszę, że jesteś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ogromnie się cieszę,że wszystko powoli wraca do normy. Moc serdecznych pozdrowień.

      Usuń
  15. Ależ się cieszę, że wróciłaś, baaaardzo brakowało Ciebie w blogosferze :)

    Mam nadzieję, że teraz już wszystko będzie układać się po Twojej myśli. Wyściskaj ode mnie słodzinkę ze zdjęcia :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, zapomniałam dodać, że lepiej 'niemowa', niż 'dzikus' - jak to mnie nazywano ;)

      Usuń
    2. Witaj w klubie małomównych. :)
      Z całego serca dzięki za tyle miłych słów.
      Słodzinka właśnie galopuje i pastwi się nad starszą sunią, więc z wyściskaniem będzie problem, ale później to zrobię na pewno. :)

      Usuń
  16. W końcu:)
    Słońce zawsze wychodzi zza chmur:)
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, że to tyle trwało. A słoneczne promienie już się nieśmiało pojawiają. :) Uściski.

      Usuń
  17. Tak się cieszę, że już jesteś z powrotem! Smutno tu było bez ciebie...z niecierpliwością czekam na recenzje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż mi się ciepło zrobiło na sercu. Dziękuję! Wyznam w sekrecie, że pierwsza recenzja już prawie gotowa. :)

      Usuń
    2. Oooooo! Już się ślinię...

      Usuń
  18. Hura, hura :)

    Czekamy na więcej, cierpliwie i spokojnie!

    A psiunia jest przecudna!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D
      Mam nadzieję, że oczekiwanie nie będzie długie, bo kolejka do recenzji się niecierpliwi. :)
      Cieszę się, że Bonnie Ci się podoba.

      Usuń
  19. Witamy z powrotem :))
    No to teraz macie w domu wesoło. A jak Nela zareagowała na nową koleżankę? Ucieszyła się czy był tradycyjny foch?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie dzięki! Wesoło jest bardzo, aktualnie odbywają się dzikie harce, skoki i cwał po całym mieszkaniu. :D
      A propos Neli to właściwie to nie był foch, jest zachwycona maluchem, ale przez pierwsze 2 dni nic nie jadła i nie piła nawet wody, wyglądało to nieciekawie. Chyba bardziej stres niż foch. Na szczęście wszystko szybko wróciło do normy. Mam nadzieję, że wkrótce się spotkamy na osiedlowym spacerku i Bonnie w pełni zaprezentuje swoje szetlandzkie wdzięki. :)

      Usuń
    2. U mnie zazwyczaj na początku jest foch, ale potem zawsze dochodzimy do etapu "love is all around";)
      Też mam nadzieję, że zobaczymy się zanim Bonnie urośnie. A jeszcze niedawno to Nela była taka malutka .. i to też były wakacje, prawda? :))

      Usuń
    3. Dokładnie tak, to były wakacje dwa lata temu. :) Raz na osiedlu, gdzie odbywało się oswajanie Neli dzięki Waszym psiakom, a raz w centrum, nawiasem mówiąc byłam wtedy z Nelą w księgarni Świata Książki. :D
      Bardzo miło wspominam nasze wszystkie spotkania.

      Usuń
  20. Uff! A mnie się nawet śniło ostatnio, że się pojawiłaś. Cieszę się, że to powrót na stałe :)) Ależ było smutno tutaj i na Płaszczu bez Ciebie.
    Psinka urocza!
    Buziaki i uściski na dobry początek!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś kochana, B.! Bardzo Ci dziękuję. Ale mam nadzieję, że to nie był jakieś koszmarny sen. :)

      Usuń
    2. Oczywiście, że to nie był koszmar. Raczej sen, który jest przewidywaniem :) Miałam nadzieję, że oznacza rozproszenie się czarnych chmur i pojawienie się na horyzoncie pozytywnych myśli :)))
      (Już nie wspominam o błyskotkach, które nie mogą się doczekać, kiedy w końcu trafią do nowych właścicieli).

      Usuń
    3. Twoje przeczucia były stuprocentowo słuszne. :) Jeszcze raz dzięki.
      Nazwanie "błyskotkami" tych pięknych rzeczy, które zrobiłaś to nie jest dobry pomysł! Są zachwycające. Właśnie miałam nieśmiało zapytać, czy nie zmieniłaś zdania. :)

      Usuń
    4. No pewnie, że nie! Nawet się zastanawiałam, czy by czegoś nie dodać :)

      Usuń
    5. To są i tak królewskie dary!

      Usuń
  21. Cudny ten powód :) Czekam na recenzje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powód jest szczęśliwy i dumny, że Ci się podoba. :) Dziękujemy!

      Usuń
  22. Witaj z powrotem! :) Cośmy się tutaj namartwiły o Ciebie... Dobrze wiedzieć, że już wracasz! A pajęczyn za dużo nie ma, bo regularnie tutaj wszyscy zaglądali za Tobą, to i zakurzyć się nie zdążyło ;)
    Psinka przesłodka, a i imię ma cudne :)
    Serdeczne uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie jestem wdzięczna za odwiedziny, nie tylko z powodu pajęczyn. :) Bardzo dziękuję za Waszą obecność.
      Cieszę się, że i imię, i łobuzerska właścicielka przypadły Ci do gustu. :) Uściski!

      Usuń
  23. Ależ musiałam ćwiczyć cnotę cierpliwości czekając na Twój powrót. Ale już nie znikaj więcej bez uprzedzenia, dobrze?
    Bo różne myśli człowiekowi przychodzą do głowy, a co jedna to głupsiejsza:(

    A psiunia cudna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo przepraszam, że naraziłam Cię na takie treningi i mam nadzieję, że taka sesja szkoleniowa już się nie powtórzy. :)
      Dziękujemy, psiunia właśnie odbywa pośniadaniową drzemkę. :)

      Usuń
  24. Wreszcie! Mam nadzieję, że szykują się w miarę regularne spotkania.

    Psiak boski, życie i energia dobrze uchwycone.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Aniu. Postaram się, żeby piętrzące się stosiki książek przeczytanych, czekających na recenzję topniały w szybkim tempie. :)
      Powiedziałabym, że energia chwilami wręcz w nadmiarze. :D

      Usuń
  25. Dobrze, że jesteś:-) Głaski dla Bonisławy:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. :) Bonisława wymiziana za wszystkie czasy. :)

      Usuń
  26. Witaj z powrotem, Lirael! Ogromnie się cieszę, ze jesteś! :-)
    Jak Ci się uda połapać psocące pieski, to podrap je za uszkami również ode mnie, dobrze? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawiłaś mi wielką przyjemność.
      Podrapię na pewno! Muszę dawkować te karesy, bo psy nam się rozbisurmanią. :)
      Jeszcze raz ogromne podziękowania za film. Wkrótce powróci do prawowitej właścicielki. :)

      Usuń
    2. Może się rozbisurmanią. :-) Ale zadowolone i wesołe pieski dają Wam na pewno wiele radości.
      A z filmem się nie spiesz, naprawdę. :-)

      Usuń
    3. Dzięki! A pieski zostały obściskane ze wszystkich stron, co zresztą bardzo im się podobało. :)

      Usuń
  27. Cieszę się, że udało Ci się wrócić:). Blogosfera niczym kania dżdżu wygląda kolejnej dawki literackich inspiracji, gdyż drepczemy tu bez Ciebie, niczym więźniowie na spacerniaku, ciągle w kręgu kilku oklepanych nazwisk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zasługuję nawet na część tych komplementów, ale bardzo Ci za nie dziękuję. Wizja więźniów na spacerniaku mnie rozłożyła na czynniki pierwsze. :D

      Usuń
  28. Miło że wróciłaś :) Bonisława jest slodziuchna.

    OdpowiedzUsuń
  29. Śliczny piesek. Pozdrawiam i życzę weny recenzenckiej. Jeżeli coś takiego w ogóle istnieje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z weną nie powinno być problemu po tak długim recenzenckim poście, a w każdym razie będę się starać. :)

      Usuń
  30. Cieszę się z Twego powrotu! Blogosfera książkowych maniaków była ubożuchna bez twych recenzji:) Czekamy zatem na Twoje czytelnicze refleksje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie tylko Bonisława płonie rumieńcem wstydu, ale ja też. :) Dziękuję za tyle dobrych słów.

      Usuń
  31. Milo cie znow 'widziec' na Twoim wlasnym blogu :)
    Pozdrowiaja brzozy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uściski, a dla brzóz liczne głaski. :)

      Usuń
  32. Ostatnio sprawdzałam nawet czy mi jakimś cudem Twój blog nie usunął się z obserwowanych, że jakoś Cię dawno nie czytałam.
    A to po prostu przerwa w nadawaniu była. Też takową miałam ostatnio i jakoś trudno wrócić do regularnego pisania.
    Pozdrawiam Cię serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również Cię serdecznie pozdrawiam. Moja przerwa była straszliwie długa, ale mam nadzieję, że motywacji do pisania starczy na wiele lat. :)

      Usuń
  33. Tak sie ciesze ze wrocilas. Martwilam sie bo przy tak dlugim milczeniu rozne rzeczy przytrafic sie mogly. Ale zadnego prawdziwego powrotu nie da sie przyspieszyc.

    Usciski i pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam przeczucie, że to będzie taki prawdziwy powrót. Przesyłam Ci moc serdeczności i podziękowań.

      Usuń
  34. Dobrze, że już jesteś :-)
    Wszyscy na Tobą tęskniliśmy - zresztą widzisz to po komentarzach :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci.
      Widzę i niesamowicie mnie to cieszy i wzrusza.

      Usuń
  35. Witaj z powrotem. Z niecierpliwością wyczekiwałam Twojego powrotu.
    Bonisława przesłodka, wymiziaj ją ode mnie.

    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromne dzięki. Bonisława dziś rano intensywnie psociła, ale została wymiziana zgodnie z Twoim życzeniem, co bardzo jej się podobało. :)

      Usuń
  36. Dobrze, że jesteś z powrotem. Nie ukrywam, że oprócz relacji literackich oczekuję też obszerniejszej prezentacji Bonisławy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bonisława ma dość ekspansywną osobowość i jestem przekonana, że będą liczne aktualizacje. :) A za miłe słowa bardzo Ci dziękuję.

      Usuń
  37. No popatrz ile osób na Ciebie czekało:) Super, że wróciłaś;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem pod ogromnym wrażeniem. To dla mnie wspaniała niespodzianka. Wielkie dzięki!

      Usuń
  38. aż mi łzy w oczach stanęły. Nareszcie widzę od Ciebie nowe wpisy w bocznej szpalcie.
    a Bonisława pięknista jest, poproszę zdjęcie z Nelcią, bo ja jeszcze nie widziałam chyba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, przesyłam Ci moc uścisków. Mnie z kolei ogromnie wzruszył Twój komentarz.
      W czasie wakacji zrobiliśmy dużo zdjęć Bonisławy i Neli, więc przy okazji na pewno się jakieś pojawią. :)

      Usuń
  39. Jak dobrze, że jesteś z powrotem :-). Bonnie prześliczna, przesyłam głaski dla niej i dla Neli. Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bonnie jest dziś bardzo rozbrykana, ale zrobię, co w mojej mocy, żeby jej przekazać głaski. :) Podziękowania i serdeczności.

      Usuń
  40. Nareszcie jesteś! :) Bardzo mi Ciebie brakowało, zwłaszcza po dyskusji na Forum AK, kiedy okazało się, że cisza już trwa 4 miesiące. Cieszę się bardzo :) Wszystkiego dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też trudno było uwierzyć, że to cztery miesiące. Zleciały błyskawicznie. Miło mi, że pamiętałaś o mnie. :)

      Usuń
  41. A mnie się wydaje, że minęły całe wieki.Nie jesteś w stanie sobie nawet wyobrazić jak się cieszę z Twojego powrotu :))))
    I nawet strona lekko chodzi ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z całego serca Ci dziękuję Bookfo, że zaglądałaś tu w czasach największej posuchy, zostawiając komentarzowy ślad. Taka życzliwość dodaje skrzydeł. :*
      Ufff, cieszę się, że strona działa w miarę sprawnie. A przy okazji dzięki za pomoc przy rozwiązywaniu detektywistycznej zagadki HTML-owej, kiedy wyskakiwały tu różne dziwne rzeczy. :)

      Usuń
  42. Cieszę się, ze mogłam być ciut pomocna ;)
    Niecierpliwie czekam na recenzje z przeczytanych książek i bądź tak uprzejma i podrap tę cudną Bonisławę za uszkiem, ode mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie było tylko ciut, a duża pomoc!
      Bonisława jest dziś arcyniesforna, ale została podrapana za uszkiem i intensywnie wygłaskana w Twoim imieniu. :)

      Usuń
  43. Wspaniale, że wróciłaś! jest wiele blogów książkowych, twój jest pośród niewielu moich ulubionych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję. Miło mi niezmiernie, że lubisz tu zaglądać, i dołożę wszelkich starań, żeby nadal tak było.

      Usuń
  44. Odpowiedzi
    1. Patrz jak to jest. Taki szmat czasu Cię nie było, a ja ciągle nic nie napisałem o Twoich darach dla chłopaków. Może wkrótce uczczę w ten sposób Twój powrót :)

      Usuń
    2. Ale to była nagroda w konkursie, nie dary. :) Naprawdę nie ma o czym mówić.

      Usuń
    3. Iii tam, jak zwał, tak zwał, ważny jest fakt, a nie nazewnictwo :)

      Usuń
    4. Nazewnictwo nieważne, ważne, że to była dla mnie prawdziwa przyjemność. :)

      Usuń
  45. Fajnie, że odkurzasz :D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również pozdrawiam! A odkurzanie w toku. :)

      Usuń