20 stycznia 2012

Styczniowy konkurs okładkowy - wyniki

Zapraszam na podsumowanie Styczniowego konkursu okładkowego.
Bardzo dziękuję wszystkim, którzy zechcieli poświęcić czas na poszukiwanie odpowiedzi. Cieszę się, że zabawa Wam się podobała, choć łatwo nie było. :)
Pozwólcie, że najpierw przedstawię okładki przed zdmuchnięciem literek.  Najbardziej problematyczne okazały się ósemka i dziesiątka. Byłam przekonana, że kłopoty sprawi dwójka i siódemka, które wszyscy wytypowali bezbłędnie. :)
1.
 2.
 3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10.
Teraz wyniki Styczniowego konkursu okładkowego.
Zdobywców maksymalnej liczby punktów jest ośmioro! Zgodnie z zapowiedzią w przypadku takiej samej liczby punktów decyduje termin zgłoszenia, tak więc z przyjemnością informuję, że tytuł głównego laureata Styczniowego konkursu okładkowego zdobyła... 
Odpowiedzi Sary otrzymałam już we wtorek o godz. 21.33. Wielkie gratulacje. Zwyciężczyni proszona jest o wybranie sobie książki w cenie do 40 zł w dowolnej księgarni w Polsce. A w uznaniu dla pozostałych zwycięzców – również zdobywców maksymalnej liczby punktów (21), postanowiłam ich również wyróżnić nagrodami.  Są to:
Nagroda dla Was to dowolna książka z wybranej księgarni w Polsce w cenie do 35 zł.
Wkrótce skontaktuję się ze wszystkimi zwycięzcami.
Oto wyniki kolejnych konkursowiczów. Gratuluję Wam świetnych rezultatów!
20 punktów:
Upiorny Groszek
19 punktów:
Iza
Bluejanet
Klaudyna (Kreatywa)
Ewelka
Majka
17 punktów:
Kraina chwilowego zapomnienia (Inez)
Pozostałym uczestnikom również bardzo dziękuję.
Kolejny konkurs już w lutym. Serdecznie zapraszam do udziału. :)

P.S.
Jeszcze ciekawostka: okładka "Lolity" namalowana kredą na chodniku:

53 komentarze:

  1. Bardzo się cieszę! Zwłaszcza że trochę strzelałam. Pięknie dziękuję i ślę ukłony! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strzały były celne. :) Gratulacje!

      Usuń
  2. A więc się udało :) Dziękuję bardzo, zabawa była udana, chociaż pracowita ;) Oby było więcej takich wymagających wysiłku konkursów!

    Pozdrawiam serdecznie,
    Patrycja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z powodu tej pracowitości mam wyrzuty sumienia, ale cieszę się, że się dobrze bawiłaś. :)

      Usuń
    2. Niepotrzebnie! :) Lubię konkursy wymagające od uczestników odrobiny wysiłku, to jeszcze nikomu nie zaszkodziło ;)

      Usuń
    3. To postaram się, żeby kolejny też był inspirujący. :)

      Usuń
  3. Ogromnie się cieszę i gratuluję pozostałym zwycięzcom! Nie było łatwo, ale za to bardzo przyjemnie, no i warto, nieprawdaż? Pozdrawiam ciepło :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tempo, w jakim rozpracowałaś zadania konkursowe było niesamowite. Serdeczności!

      Usuń
  4. Bardzo się cieszę, dziękuję ogromnie! Zwłaszcza, że konkurs nie był łatwy - ale za to jaka satysfakcja z rozwiązania go :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chihiro, wielkie dzięki, że zechciałaś wziąć udział. Cieszę się, że konkurs dostarczył miłych wrażeń. :)

      Usuń
  5. wszystkim gratuluje! swietny pomysl z tym konkursem!
    postaram sie w lutym przylaczyc:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emocjo, zapraszam za miesiąc i serdecznie Cię pozdrawiam.

      Usuń
  6. Lirael, naprawdę jest niesamowita, że tyle nagród rozdajesz:) Gratuluję zwycięzcom, podziwiam i jestem trochę niepocieszona, że "Anny Kareniny" nie rozpoznałam:( Na lutowy konkurs na pewno też wpadnę.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inez, wydaje mi się, że ja też miałabym spore problemy z rozpoznaniem "Anny Kareniny". :) Przypuszczalnie sam Tołstoj by jej nie rozpoznał w takiej wersji. :)
      Dzięki za miłe słowa. Przesyłam uściski.

      Usuń
  7. Łał, załapałam się do czołówki - ostatniej okładce nie podołałam, niestety :)
    Gratuluję zwycięzcom - świetna zabawa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klaudyno, do zdecydowanej czołówki! A ostatnia okładka sprawiła kłopot wielu osobom.
      Zapraszam za miesiąc, mam nadzieję, że też Ci się spodoba. :)

      Usuń
    2. Ostatnia zagadka była podchwytliwa, zbyt proste wydawało się, żeby to miało być coś z kaczką w tytule ;-)Kombinowałam z liczbami, jak widać błędnie.
      Świetny pomysł, fajna zabawa, przyłączę się następnym razem.

      Usuń
    3. Agnesto, okładka numer 10 dowodzi, że najprostsze rozwiązania bywają najlepsze. Szczerze mówiąc, nie wiem, czy ja bym sobie łatwo poradziła. Wydaje mi się, że uczestnicy spodziewali się pułapki i bardziej ambitnej pozycji. Typowano m.in. Lessing i Ibsena.

      Usuń
  8. Sarze gratuluję;) Pozostałym również.
    Do tej pory mam wątpliwości, czy okładka "Anny Kareniny" przedstawia pośladki czy piersi;) Tołstoj w grobie się przewraca!;)
    Lirael, Twoja hojność jest ogromna, ale nie mam serca narażać Cię na koszty - o książkę poproszę następnym razem:) Dziękuję za dobrą zabawę i powtórzę się: świetny z Ciebie kaowiec;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, moim zdaniem to są prozaiczne kolana. :)

      Usuń
    2. Aniu, jeszcze jedno: dostępny u mnie regulamin konkursu nie przewiduje żadnych rezygnacji, to fragment drobnym drukiem. :D Zgodnie z zapowiedzią wyślę do Ciebie mejla.

      Usuń
    3. Co za wtopa! Masz rację!;) Chyba kosmate myśli miałam;)

      Usuń
    4. Aniu: nie Ty jedna:P Dla mnie to też były pośladki:D

      Usuń
    5. zacofany.w.lekturze

      Uspokoiłeś mnie;) Już miałam brom kupować;)

      Usuń
    6. Środki zaoszczędzone na bromie możesz teraz wydać na jakąś miłą książkę:)

      Usuń
  9. Aniu, zapewniam, że nie tylko Ty, i o to prawdopodobnie chodziło projektantowi. :) Mój mąż skomentował tę okładkę identycznie jak Ty. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też tak myślę;) Tak czy owak, nawet odkryte kolana mogą wprowadzić niedoświadczonego czytelnika w błąd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ~ Ania
      To prawda! :) Obawiam się, że czytelnik na podstawie okładki spodziewający się erotycznych dreszczy może się poczuć lekko rozczarowany "Anną Kareniną". :)

      Usuń
  11. Gratuluję zwycięzcom i podziwiam - ja po pobieżnym przejrzeniu okładek miałam tylko czarną dziurę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo podziwiam, to nie były proste zadania.

      Usuń
  12. Gratulacje zwycięzcom, mimo iż przeczytałam kilka z zamieszczonych tu książek, to każda z nich miała inną okładkę, niż przedstawione na zdjęciach. Co do Anny Kareniny- ja obstawiałam pośladki, dopiero dziś przyjrzawszy się lepiej dostrzegałam kolana. No cóż moim zdaniem okładka kompletnie nietrafiona, ale to zupełnie inna historia. Pozdrawiam (bardzo ciekawy konkurs, ale jak dla mnie zbyt trudny, ale dobrze, że są takie konkursy, bo zwycięzcy mogą miec większą satysfakcję)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Guciamal, z wyjątkiem "Tajemniczego ogrodu" chyba żadna z okładek nie była wykorzystana w Polsce. W każdym razie ja się z nimi nie spotkałam.
      W kwestii "Anny Kareniny" to po Waszych uwagach zaczynam mieć poważne wątpliwości, ale to chyba jednak kolana. :)
      Bardzo Ci dziękuję za mile słowa o konkursie.

      Usuń
  13. Czyli byłam druga :) Bardzo się cieszę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jako druga udzieliłaś stuprocentowo poprawnych odpowiedzi. Gratulacje!

      Usuń
  14. Niewiele brakowało :) Bardzo dziękuję za świetną zabawę i oczywiście gratuluję zwycięzcom. Miałaś świetny pomysł na konkurs!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, srebrny medal Ci się należy bez dwóch zdań. Różnica mikroskopijna. Dzięki i zapraszam w lutym.

      Usuń
  15. To było Brzydkie Kaczątko??? No nie mogę, zawiesiłem się na tych kaczkach i NIC mi się nie kojarzyło:( Ech, źle ze mną:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja tak bąkłem nieśmiało w korespondencji z Lirael i ... o, proszę :)

      Usuń
    2. :) nawet kaczka po pekińsku?

      Usuń
    3. Okładkowe kaczki zwiodły na manowce wiele osób. :)

      Usuń
  16. A myślałam, że dziesiąta pozycja jest czymś bardziej podchwytliwym...

    Majka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majko, jak już wspominałam, tym tropem poszli też inni konkursowicze.

      Usuń
  17. Zgadłam z tym "Brzydkim kaczątkiem" :) To była moja pierwsza myśl, którą potem odrzuciłam - bo taka smutna okładka książki dla dzieci? Na szczęście wróciłam do niej, po odrzuceniu wszelkich innych pomysłów (muszę przyznać, że wiele ich nie było). Trudna dla mnie była dziewiątka, ale szukałam po ilustratorach wiktoriańskich, znam Rackhama, ale ta ilustracja była mi nieznana. Co do "Tajemniczego ogrodu" to z początku myślałam, że chodzi o Anię z Zielonego Wzgórza, ale te drzwi w końcu mi podpowiedziały, że to musi być powieść Hodgon Burnett. Zdecydowanie najłatwiejsze były dla mnie pierwsze cztery okładki, może dlatego, że dwie z nich znałam, a dwie kolejne kojarzyły się jednoznacznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chihiro, słuszna uwaga, że ta okładka jest depresyjna i mało dziecięca. Wcale się nie dziwię, że wielu uczestników dopatrywało się w niej symbolicznych treści. Według mnie rewelacyjny pomysł miała osoba, która zaproponowała "Piąte dziecko" Lessing. Uważam, że nieźle pasuje. Ósemka była często mylona z "Anią...". Z pierwszych czterech dla mnie najtrudniejsza byłaby zdecydowanie "Lolita".

      Usuń
  18. Gratulacje dla wszystkich:). Tez dałam ciała z brzydkim kaczątkiem, większość okładek była nieoczywista, że uznałam, że to za łatwe by było:).
    Co do kolan/pupy anyy K- gdyby była brązowa obstawiałabym fioletowy hibiskusPPPP.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza, też się zastanawiałam nad tym kwieciem, ale na hibiskus to mi nie wygląda. Może fiołki?

      Usuń
  19. No nie wierzę, pierwszy raz coś wygrałam na blogu, ale się cieszę, niesamowite uczucie:) Masz rację ostatnia okładka była mega podchwytliwa, ale podpowiedzią było pierwsze nieco ciemniejsze kaczątko ze spuszczonym łebkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też to było podpowiedzią :) 3 ostatnie oładki domyśliłam się, jednak szukałam ich dopóki nie miałam pewności :)

      Usuń
    2. To tym bardziej gratuluję zwycięstwa. :)

      Usuń