Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Internetowa Plaża Muszli. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Internetowa Plaża Muszli. Pokaż wszystkie posty

12 października 2013

Internetowa plaża muszli - odcinek dwudziesty siódmy

Paul Cesar Helleu, Czytelniczka. [Źródło]
Zamiast wpadać w lepkie macki jesiennej depresji, wybierzmy się lepiej na kolejną przechadzkę po Internetowej Plaży Muszli. Zapraszam i przypominam o ciepłych skarpetkach i szalikach.
*
Na początek garstka ciekawostek o pisarzach i ich pupilach. Nie tylko czworonożnych, czasem kończyn bywało więcej!
Z góry przepraszam za ewentualne powtórki - podobne informacje znalazłam kilka miesięcy temu w magazynie Książki. Ja posiłkowałam się tekstem znalezionym tutaj.
• Dziewiętnastowieczny francuski poeta Gerard De Nerval hodował homara i co noc udawał się z nim na przechadzkę, używając wstążki jako smyczy.
• Na biurku, przy którym pracował Charles Baudelaire, znajdowała się klatka, a w niej nietoperz.
Edith Wharton. [Źródło]
• Skoro mowa o ekstrawaganckich mieszkańcach biurek literatów, Henryk Ibsen hodował na nim skorpiona.
• Alfred Tennyson miał kucyka, który zwykle ciągnął unieruchomioną na wózku inwalidzkim żonę pisarza
•  Robert Burns pisywał wiersze o ulubionej owieczce.
•  Wszelkie rekordy bije chyba lord Byron - był posiadaczem niedźwiedzia, dziesięciu koni, sześciu psów, trzech małp, pięciu kotów, orła, papugi, wrony, sokoła i pięciu pawi.
•  Josephowi Conradowi czasami dotrzymywała towarzystwa jego małpka.
• Antoni Czechow miał oswojonego żurawia, który nie odstępował go na krok.
• Ulubionym zwierzakiem Roberta Louisa Stevensona był osioł.
• Ciekawą menażerią mógł pochwalić się Dante Gabriel Rossetti. Wśród jego domowych ulubieńców były koty, psy, małpy, zebry, kruki, wombaty, pawie, opos, szopy i pancernik.
Tutaj więcej przykładów z ilustracjami.
A tutaj zdjęcia i cytaty.
Tu jeszcze więcej zdjęć.
Okazuje się, że w potocznym języku angielskim są wyrazy, które wymyślili pisarze. Tutaj ciekawe zestawienie. Miła niespodzianka: jedno z moich ulubionych angielskich słówek, a mianowicie serendipity, również zalicza się do tej kategorii
Gdyby powstała podobna lista wyrazów w języku polskim, a mam wielką nadzieję, że ktoś ją stworzy, na pewno kilka razy pojawiłoby się nazwisko Melchiora Wańkowicza.
*
Wprawdzie do karnawału jeszcze kilka miesięcy, ale czytelniczki, które zdecydują się na taką kreację...

[Źródło]
...czeka naprawdę wiele pracy, więc można już wybierać książki, które trzeba będzie poświęcić.
*
Tutaj znalazłam informacje na temat oryginalnej kampanii przeciwko analfabetyzmowi we Francji.
*
A propos pomysłowych kampanii, teraz przenosimy się do Izraela. Powstała tam seria zabawnych reklam promujących sieć księgarni, zaprojektowana przez agencję ACW Grey pod hasłem Ksiązka zawsze dotrzyma Ci towarzystwa.

[Źródło]
*
Miłośników fotografii vintage może zainteresować ciekawa galeria zdjęć, przedstawiających osoby czytające w przeróżnych sytuacjach i okolicznościach.
*
Teraz o szczególną uwagę proszę miłośników książek Beatrix Potter, do których zresztą sama się zaliczam, czemu wyraz kiedyś dałam tu
Mam dla Was dwie wiadomości. Dobrą: właśnie powstaje serial na podstawie opowiastek o Piotrusiu Króliku i jego przyjaciołach. I wiadomość zła: zobaczcie, jak wygląda wersja unowocześniona subtelnych rysunków Potter - uwaga, wskazane jest założenie okularów przeciwsłonecznych:
[Źródło]
Mimo zapewnień producentów, że do oryginału podeszli z ogromną dbałością, według mnie to już nie jest Beatrix Potter. To są landrynki. 
Od razu przypomniała mi się przepaść między Kubusiem Puchatkiem w wersji Shepparda a Disneyowską adaptacją.
*
Sądząc po wyszukiwanych słowach kluczowych, na blogi książkowe bardzo często trafiają namiętni poszukiwacze streszczeń. Interesuje ich wszystko, począwszy od lektur pierwszej klasy szkoły podstawowej po klasyków. Wychodząc naprzeciw ich potrzebom, podaję link do graficznej rekapitulacji cyklu powieściowego J. K. Rowling, The Summharry. Wystarczy tylko kliknąć obrazek, żeby go powiększyć.
I jeszcze bonus w postaci mapy Hogwartu.
*
Do obszernej listy zalet Colina Firtha niniejszym dopisujemy zainteresowanie literaturą. Oto dowód:
[Źródło]
*
Pora na krótki kurs układania książek po japońsku. Poglądowe zdjęcia znajdziecie tutaj. Bardzo dziękuję Ani (Czytanki Anki) za link.
*
Na zakończenie  spaceru - niespodzianka. Zapraszam na degustację unikalnej serii piw, zaprojektowanej specjalnie z myślą o bibliofilach. Zresztą zobaczcie sami. 
[Źródło]
Wprawdzie te piwa naprawdę nie istnieją, to tylko artystyczny projekt, ale dla miłośników fikcji literackiej to na pewno nie będzie żaden problem.

Dziękuję Wam za kolejny spacer i serdecznie zapraszam na następne!

24 sierpnia 2013

Internetowa Plaża Muszli - odcinek dwudziesty szósty

Grace czytająca w Howth Bay, mal. William Orpen. [Źródło]
To jest już ostatni weekend mojego letniego urlopu, więc bez tradycyjnego spaceru po Internetowej Plaży Muszli ani rusz. Serdecznie zapraszam.
*
Do kolekcji ciekawych bibliotek mobilnych dołączam wersję wodną. Mam nadzieję, że wkrótce na polskich rzekach pojawią się suto zaopatrzone bibliobarki.
[Źródło]
I jeszcze ekologiczny wariant mongolski:
[Źródło]
*
Zwykle adaptacje powstają w oparciu o powieści i opowiadania, ale zdarzają też filmy inspirowane utworami wierszowanymi. Tutaj mały przegląd. Niestety, nie uwzględniono Pana Tadeusza.
*
To zdjęcie wyraźnie dowodzi, że literaci i koty rozumieją się doskonale:
William S. Burroughs i jego kot, Ginger.
Tutaj natknęłam się na sympatyczny tekst o pisarzach i ich pupilach. Uwzględniono nie tylko psy i koty, pojawia się również oswojony kruk Dickensa, Grip.
*
Teraz czeka Was przechadzka po galerii kotów w malarstwie. Czasem występują w roli epizodycznej i niełatwo je znaleźć, ale zawsze dodają obrazom uroku.
*  
Dodam jeszcze profilaktycznie praktyczny zestaw siedemnastu obelg pochodzących z dzieł Szekspira. Mam nadzieję, że nigdy Wam się nie przydadzą.
 
Po obraźliwych okrzykach pora na rachunek sumienia. Tutaj znajdziecie sugestywnie ilustrowaną listę siedmiu grzechów książkowych.
Serdeczne podziękowania dla Dabarai i Zacofanego w lekturze za zdjęcie rozkosznego zestawu czytelniczego.
*
Znowu wracam do tematu tapet z księgozbiorem. Tutaj kilka propozycji nie do odrzucenia. Zdjęcie ostatnie niepokojąco przypomina nasz regał, tylko u nas układ jest poziomy. Że nie wspomnę o szafie i wolno stojących hałdach.
*
A skoro mowa o problemach z miejscem na książki, tu znalazłam ciekawą inspirację dla projektantów podłóg. To się nazywa mieć caly świat u swoich stóp.  Myślę jednak, że praktyczniejsze byłoby ułożenie tej mozaiki grzbietami do góry. 

*
Pora na kącik szafiarski. Wprawdzie lato już się kończy, ale z myślą o kolejnym przedstawiam sukienkę, którą  radośnie przyoblecze każda koneserka literatury.
[Źródło]
A dla wzmocnienia efektu proponuję naszyjnik z wizerunkami ulubionych pisarzy:
[Źródło]
*
Teraz coś dla miłośników ekslibrisów. Tutaj ciekawa kolekcja. Jest nawet ekslibris królowej Wiktorii.
*
Czytelnicy ze smykałką do majsterkowania bez trudu wykonają to praktyczne urządzenie retro, które niewątpliwie ułatwi lekturę:
[Źródło]
*
Już kiedyś była mowa o perfumach pachnących jak książki. Okazuje się, że rozkoszną woń pożółkłych woluminów lub wręcz przeciwnie, zapach nowości prosto z drukarni, można kupić również w aerozolu, w formie zawieszki i świec zapachowych. Tutaj przykłady.
*
Dzięki uprzejmości Ani (Czytanki Anki) na koniec dzisiejszego spaceru mogę Was zaprosić na posiłek regeneracyjny w  bibliofilskiej zastawie. Mam nadzieję, że nikt nie pomyli talerza z otwartą książką.

9 kwietnia 2013

Internetowa Plaża Muszli - odcinek dwudziesty piąty

Mal. Alexander Averin. [Źródło]
To już dwudziesty piąty spacer po Internetowej Plaży Muszli. Biorąc pod uwagę dzisiejszą pogodę, zanosi się na chyży marszobieg, nie leniwą przechadzkę. :) Mimo to serdecznie Was zapraszam.
*
Dzięki uprzejmości Ani (Czytanki Anki), która przesłała mi link, mogę zaprosić Was do zapoznania się z przeglądem najbardziej koszmarnych polskich okładek. Jest ich aż 25. Uwaga! Tylko dla osób o silnych nerwach!
*
Odważnych autorów blogów i nie tylko zapraszam do zdiagnozowania swoich tekstów za pomocą tej oto  tajemniczej aplikacji
Za informację o intrygującym odkryciu bardzo dziękuję Zacofanemu w lekturze. Uprzedzam, że wyniki mogą być dość zaskakujące!
*
Bazyl znalazł bardzo sympatyczny filmik, z wdziękiem zachęcający do czytania. Do obejrzenia tutaj. Wielkie dzięki za podzielenie się linkiem.
*
Miłośników Lali Jacka Dehnela na pewno wzruszy i zainteresuje ta ciekawa kolekcja zdjęć, przedstawiających postaci z powieści. Fotografie pochodzą ze zbiorów rodzinnych.
*
Zastanawiam się, w jaki sposób wyrazić swój podziw dla Conrada i zachwyt  jego prozą. Pomyślałam, że ciekawym pomysłem na wiosnę byłoby sprawienie sobie takiego oto gustownego kapelusza z motywem marynistycznym:
[Źródło]
*
Skoro mowa o wiosennych kreacjach i dodatkach, może ktoś skusi się na szpilki bibliofilki? O, takie:
[Źródło]
Mam nadzieję, że wytrzymają przynajmniej jedną wyprawę do biblioteki osiedlowej.
Do kompletu przydałaby się jeszcze sukienka. Może taka?
[Źródło]
*
Z ogromną radością dowiedziałam się o kolejnym sukcesie polskiej ilustratorki, Iwony Chmielewskiej. Po raz kolejny jestem pod wrażeniem.
*
Drobna inspiracja dla osób, które samodzielnie wykonują książkowe zakładki, tym razem praktyczny zestaw dla miłośników horrorów:
[Źródło]
 *
Myślę, że nie tylko miłośnicy Marilyn Monroe z zainteresowaniem zapoznają się ze spisem posiadanych przez nią książek, który przeczytać można tu. Kilka tytułów to dla mnie spora niespodzianka.
*
Osoby uzależnione od książek często narzekają na brak miejsca. Wszystko jest kwestią dobrej organizacji. Nawet w kuchni można kreatywnie zagospodarować przestrzeń:

[Źródło]
Po jakimś czasie możecie dojść do wniosku, że właściwie meble nie są Wam potrzebne i konsekwencje będą takie:
[Źródło]
*
Tutaj możecie obejrzeć kolekcję kolekcję dość niezwykłych rzeźb Nino Orlandiego, oczywiście o tematyce książkowej.
*
Osoby często korzystające z karteczek samoprzylepnych, żeby zaznaczyć ulubione fragmenty, zdziwić może odkrycie, że tradycja ma korzenie w średniowieczu. Tutaj dowód. :)
*
Okazuje się, że przyjemne można sprytnie połączyć z pożytecznym. Już nie trzeba tracić czasu na wizyty w siłowni! Wystarczy przezornie zaopatrzyć się w coś takiego - i kondycja, i przyjemność z lektury gwarantowane:
[Źródło]
 * 
Po intensywnym wysiłku i spacerze należy nam się posiłek regeneracyjny, który mogę zaserwować dzięki uprzejmości Dabarai:

[Źródło]
Dziękuję za kolejną wyprawę. :)

14 lutego 2013

Internetowa Plaża Muszli - walentynkowy odcinek specjalny (dwudziesty czwarty)

[Źródło]
Czytelników przejedzonych czekoladkami w kształcie serduszek, cierpiących na zawroty głowy od woni pąsowych róż, uczulonych na futerko różowych misiów z kokardkami, ogłuszonych przebojami typu Je t'aime… moi non-plus i wszystkich pozostałych zapraszam na kolejny spacer po Internetowej Plaży Muszli. Uprzedzam jednak, że na okoliczność dzisiejszego święta przechadzka będzie monotematyczna.
 *
Jeśli jeszcze nie oglądaliście filmiku Czytaj - podrywaj, który wywołał niemałą sensację, koniecznie zajrzyjcie tutaj. Idea kampanii jest chwalebna, ale naturalność aktorów... rzeczywiście pozostawia sporo do życzenia. 
*
Ciekawa propozycja dla tych, którzy jeszcze rozważają, jaki prezent walentynkowy kupić  dla ukochanej osoby, uwielbiającej czytać. Niebanalnym upominkiem będzie gustowna nakładka na wannę, ułatwiająca lekturę w czasie kąpieli:
[Źródło]
*
Jedna z najukochańszych książek o miłości, Duma i uprzedzenie Jane Austen, doczekała się wielu wydań. Tutaj znajdziecie przegląd niebanalnych okładek. Kilka mnie bardzo zaskoczyło. 
*
Okazuje się, że już w piętnastym wieku wydawano książki w kształcie serca. Na przykład takie:
[Źródło]
Tutaj więcej informacji na ten temat i zachwycające ilustracje.
Wśród miłosnych szlagierów filmowych poczytne miejsce zajmuje Titanic. Wielbicieli  tego melodramatu może zainteresować tekst o sławnych ludziach, którzy zamierzali podróżować pechowym statkiem, ale w wyniku różnych zbiegów okoliczności zrezygnowali. Jedna z tych osób to pisarz Theodore Dreiser. Angielski wydawca przekonał go, żeby popłynął innym statkiem. Bo bilety były tańsze.
*
Osobom uzależnionym od książek, które planują uwicie wspólnego gniazdka, proponuję rozważenie takiego oto projektu:
[Źródło]
*
I jeszcze coś wyłącznie dla czytelników pełnoletnich: tutaj można obejrzeć filmową relację z nagrywania audiobooka Pięćdziesiąt twarzy Greya. Wyraźnie widać, że Ellen DeGeneres rozpaczliwie stara się zachować powagę, czytając sprośne wersety, ale nie zawsze jej wychodzi.
*
Życzę Wam niezapomnianych Walentynek. Pamiętajcie, że książki nie muszą służyć tylko do czytania:
[Źródło]

6 stycznia 2013

Internetowa Plaża Muszli - odcinek dwudziesty trzeci, dość monotematyczny

[Źródło]
Nadszedł czas na nasz kolejny spacer po Internetowej Plaży Muszli. Po świąteczno-sylwestrowych orgiach kulinarnych pora rozstać się ze zbędnymi kaloriami, więc tym razem to nie będzie leniwa przechadzka, a sprężysty marszobieg. :)

Najpierw okolicznościowa wizyta u Zacofanego w lekturze. Od wczoraj trwa szampańska impreza z okazji drugich urodzin bloga z obficie zaopatrzonym bufetem i chórem Aleksandrowa.
Moc powinszowań i gratulacji dla ZWL!
  *
Zapraszam Was do obejrzenia nowego trailera Wielkiego Gatsby'ego, który zapewne będzie kinowym przebojem tego roku. 
Moje pierwsze wrażenie: reżyser postawił chyba przede wszystkim na widowiskowość, a nie na subtelności psychologiczne, ale mam nadzieję, że się mylę.
 *
A propos tego filmu i książki, zobaczcie ostatni wpis u Katasi.
 *
Dom na Long Island, na którym podobno wzorowana była słynna rezydencja Gatsby'ego został zburzony dwa lata temu. Właścicieli nieruchomości nie było stać na jej utrzymanie. Tutaj smutna fotorelacja.
*
Bardzo zaintrygowała mnie wiadomość o nowym tłumaczeniu Ani z Zielonego Wzgórza, którą przełożył... Paweł Beręsewicz! Jak się okazuje, jest nie tylko autorem świetnych książek dla dzieci, ale też tłumaczem, anglistą i leksykografem. Powieść ukazała się w październiku ubiegłego roku. Jak mogłam to przegapić?! Jeśli macie ochotę dowiedzieć się więcej o książkach Beręsewicza, zachęcam do lektury świetnych recenzji Momarty i Bazyla.
Jestem bardzo ciekawa nowego przekładu i nabędę go na pewno. Będzie pretekst do kolejnej lektury Ani z Zielonego Wzgórza. :) Tak wygląda okładka:
U Bagiennej Panny znalazłam informację o jeszcze jednym nowym przekładzie książki L. M. Montgomery. Premiera wkrótce. Jego autorka to Ewa Łozińska-Małkiewicz. Okładka utrzymana w bardziej zdecydowanych kolorach:
Jeśli planujecie wyjazdy w czasie zimowych ferii, polecam Waszej uwadze gustowny neseserek bibliofila. Tak, ten charakterystyczny wzorek nie kłamie, to kuferek firmy Louis Vuitton. Cena nieznana, ale nie byłabym szczególnie dobrej myśli.
[Źródło]
*
Miłośników Wolf Hall Hilary Mantel zapewne ucieszy wiadomość, że właśnie powstaje sześcioodcinkowa serialowa adaptacja tej powieści.
*
Okazuje się, że w ubiegłym roku prawie każdy z nas napisał książkę. Podobno przeciętny użytkownik poczty email napisał w 2012 roku 41 368 słów. Mniej więcej tyle samo liczy na przykład Władca much Goldinga.
*
[Źródło]
Tak wygląda pierścionek, który kiedyś należał do Jane Austen. Skromny i bezpretensjonalny jak jego właścicielka. W lipcu ubiegłego roku można go było kupić na aukcji w Sotheby's. Został sprzedany za - bagatelka! - 236 000 dolarów, a nową właścicielką jest... Kelly Clarkson. Szczerze mówiąc nie podejrzewałam jej o taką desperacką fascynację autorką Dumy i uprzedzenia.
*
Sezon prezentowy wprawdzie już za nami, ale jeśli ktoś planuje kupić upominek dla ksiązkożercy ze skłonnoscią do Jane Austen, strzałem w dziesiatkę będzie...
[Źródło]
...szalik z oświadczynami pana Darcy'ego! :)
Dla odważnych panów: koszulka z napisem I Am Mr Darcy, Proponuję zachować ostrożność,  bo nie możemy wykluczyć histerycznych reakcji mijanych na ulicy pań.
 *
Jeżeli lubicie twórczość sióstr Brontë i jesteście dziś w Londynie, koniecznie weźcie udział w tym castingu.  Będę trzymać kciuki.
  *
Na koniec nie mogłam sobie odmówić tej przyjemności:

[Źródło]
:)
Bardzo dziękuję Wam za wspólny spacer i zapraszam na kolejne.

13 października 2012

Internetowa Plaża Muszli - odcinek dwudziesty drugi

[Źródło zdjęcia]
Wprawdzie pogoda sprzyja raczej wieczorom w domu, oczywiście z dobrą książką i kubkiem aromatycznej herbaty/kawy, ale na przekór kapryśnej aurze zapraszam Was na kolejny, dwudziesty drugi spacer po Internetowej Plaży Muszli. Przypominam o szalikach i termosach.
*
Jeżeli sen z powiek spędza Wam wymowa nazwiska ulubionego pisarza, które lękacie się wypowiedzieć w towarzystwie z obawy przed znaczącymi chichotami, mam nadzieję, że ta strona rozwiąże Wasze problemy. W króciutkich nagraniach sami autorzy udzielają fonetycznych wskazówek.
*
Tych, którzy zmarzli w czasie spaceru, zachęcam do obejrzenia krótkiego filmu, nagranego w drukarni Smith-Settle Printers w Leeds. Zgodnie z tytułem przedstawia Narodziny książki.
*
Teraz dla odmiany polecam Waszej uwadze najstarszą książkę drukowaną z ilustracjami wykonanymi przez kobietę. Pani nazywała się Geronima Parasole, żyła pod koniec XVI wieku, a ozdobione jej drzeworytami dzieło dotyczyło rzymskich monet.
*
Bibliotekarkom i bibliotekarzom, którzy jesienią pragną zmienić swój image, proponuję rozważenie zestawu efektownych tatuaży.
*
Wielkie podziękowania dla Ani (Czytanki Anki), która znowu wzbogaciła program plażowej przechadzki o wspaniałe znaleziska. Oto fotel dla zagorzałego bibliofila:
Wydaje mi się świetnym rozwiązaniem dla czytelników, którzy mają problemy z wyborem kolejnej książki do lektury. Wprawiamy koło fortuny w ruch i los decyduje za nas.
Ania znalazła też interesującą propozycję dla śpiochów w wersji tradycyjnej i elektronicznej:

 *
Może niektórzy czytelnicy w przeciwieństwie do drogowców nie chcą dać się zaskoczyć zimie i już rozpoczęli budowę zimowego igloo? Ci, którzy jeszcze nie, mogą skorzystać z inspirującego pomysłu dla moli książkowych.
*
Jeśli macie zaprzyjaźnionych właścicieli winnic, koniecznie pokażcie im to zdjęcie:
[Źródło zdjęcia]
Będą Wam dozgonnie wdzięczni za rozwiązanie problemu nadmiaru książek w domu.
*
Stań się kimś innym - to hasło reklamowe litewskiej księgarni Mint Vinetu, która zdecydowała się na ciekawą kampanię reklamową: oryginalne portrety czytelników z książkami. Tutaj zdjęcia. Zastanawiam się, jaka okładka najlepiej pasowałaby do mnie.
*
A propos reklam, jeśli interesuje Was, jak wyglądały pierwsze ogłoszenia promocyjne w prasie na temat książek takiego kalibru jak "Wielki Gatsby" czy "Szklany klosz", zajrzyjcie tutaj.
*
Osoby, które chciałyby w sposób niekonwencjonalny wydać 125 dolarów, może rozważą nabycie budki lęgowej wykonanej z kilku egzemplarzy "Zabić drozda".

Tutaj szczegóły niewątpliwie ekscytującej oferty. 
*
Long-Bin Chen wpadł na ciekawy pomysł recyclingu starych książek telefonicznych. Wykonuje z nich ciekawe rzeźby. Jeśli ktoś z czytelników poczuje się zainspirowany, z góry dziękuję za zdjęcia dzieł.
*
Czytelników, którzy lubią badać związki między rzeczywistością a literaturą, może zainteresować artykuł o dziesięciu znanych bohaterach i ich pierwowzorach
Tutaj podobne zestawienie, ze szczególnym uwzględnieniem bohatereów dziecięcych.
Jedno ze zdjęć dla jest dla mnie wręcz sensacyjne. Zaskoczył mnie portret  Evelyn Nesbit, która ma być podobno pierwowzorem Ani Shirley. Lucy Maud Montgomery wycięła tę fotografię z czasopisma Metropolitan, a potem przykleiła do ściany w swoim pokoju jako wręcz idealny obraz swojej rudowłosej bohaterki. Oto Ania:

*
Jak zwykle niezawodna Cornflower znalazła ciekawą mapę, która podpowiada, jacy pisarze powinni przypaść nam do gustu. Wystarczy tylko tutaj wpisać nazwisko ulubionego literata, a za chwilę zobaczymy konstelację nazwisk. Im bliżej naszego ulubieńca, tym większe szanse, że nam się spodoba. Oczywiście można klikać kolejne nazwiska. Uprzedzam, że niektóre sugestie są szokujące. Po wpisaniu Flauberta pojawiły się między innymi nazwiska Lenina i Stalina.
*

Miłośników Jane Austen zapraszam na pudding. Wierszowany przepis znajduje się w książce kucharskiej autorstwa Marthy Lloyd, siostry szwagierki Jane Austen. Martha mieszkała z Jane, jej matką i siostrą Cassandrą w Chawton.
*
Fanów twórczości Neila Gaimana zachęcam natomiast do skrupulatnych oględzin jego księgozbioru. Ach, jak zazdroszczę tych niekończących się półek!
Bo u nas niedługo bedzie tak:
[Źródło zdjęcia]
*
Bardzo dziękuję Wam za kolejny spacer i życzę, żeby Wasze księgozbiory rosły w takim tempie:

[Źródło zdjęcia]