Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1. Pokaż wszystkie posty

19 października 2013

Cięgi dla ciągów (dalszych) (Krystyna Siesicka, "Pejzaż sentymentalny", "Zatrzymaj echo")


Cięgi dla ciągów (dalszych)
Wyobraźcie sobie, że po wielu latach spotykacie przyjaciół z podstawówki. Najpierw wzruszenie odbiera Wam głos i jesteście zachwyceni tym, że w końcu udało się Wam zobaczyć. Jednak podczas rozmowy powoli dociera do Was smutna prawda: tak lubiane kiedyś osoby teraz wydają się pretensjonalne, nieszczere i powierzchowne. Szybko kończą się wspólne tematy i rozstajecie się z uczuciem gorzkiego zawodu. Ostatnio przeżyłam właśnie takie spotkanie. Na szczęście tylko literackie. 

Pod koniec szkoły podstawowej uwielbiałam książki Krystyny Siesickiej. „Zapałka na zakręcie” to już w ogóle był szał zachwytu. Wtedy przeczytałam tę powieść kilka razy, zawsze z wielkim wzruszeniem. Dopiero niedawno odkryłam, że powstały dwa kolejne tomy. Pierwszy z nich to „Pejzaż sentymentalny”, wydany trzydzieści trzy lata po części pierwszej. Dowiedziałam się też, że ostatnio pisarka publikowała co roku nową książkę, a czasem nawet dwie. To powinno było mnie lekko zaniepokoić, ale radość z rychłego spotkania z Madą i Marcinem była silniejsza.

Tych, którzy podobnie jak ja mieli bzika na punkcie „Zapałki na zakręcie”, ostrzegam: nie warto sięgać po „Pejzaż sentymentalny”, bo będzie bolało. Przede wszystkim jest to książka o niczym. Razem z bohaterami jałowo drepczemy w kółko, najczęściej w pamiętnej Osadzie. Szare komórki czytelnika ulegają stopniowej hibernacji w rytm dźwięku saksofonu, na którym grywał Kacper. Nie pomogło ani motto z „Portretu damy” Jamesa, ani refleksja o książkach Iris Murdoch, ani powiew egzotyki w osobie pana Achmeda, ani nawet aromat wykwintnej herbaty. Powieść jest mdła, jej styl manieryczny, a postacie sprawiają wrażenie bladych kalkomanii.

Od momentu, w którym rozstaliśmy się z bohaterami części pierwszej, upłynęło wiele lat. Mada i Marcin są już dorosłymi ludźmi, mają kilkunastoletnie dzieci. Choć zakończenie „Zapałki na zakręcie” sugeruje happy end, ich drogi rozeszły się  dramatycznie. Mada, tłumaczka literatury francuskiej, wyszła za Dawida, himalaistę, który zginał w Tybecie. Marcin jest dobrze sytuowanym chirurgiem plastycznym. Ożenił się z demoniczną Mariolą, która w  pierwszym tomie skutecznie sprowadzała go na złą drogę. Ich małżeństwo zakończyło się fiaskiem. 

Mada i Marcin rozstali się dawno temu, teraz obydwoje są samotnymi rodzicami. Nawet bez umiejętności dedukcyjnych Sherlocka Holmesa odgadniemy, że córka Marcina, Tina, i syn Mady, Kacper, spotkają się przypadkiem, który pod koniec powieści znienacka okaże się chytrze zaplanowaną intrygą. A resztę doprawdy nietrudno odgadnąć.

„Pejzaż sentymentalny” kończy się tuż przed pierwszym spotkaniem Mady i Marcina po latach. Licząc na promyk nadziei, desperacko przeczytałam też tom trzeci, „Zatrzymaj echo”, napisany dziesięć lat później. Tym razem wkracza do akcji sama autorka. Książka niewiele różni się od części drugiej poza tym, że jest jeszcze słabsza i bardziej nijaka.

Tak więc boleśnie przekonałam się o tym, że czasem lepiej nie wiedzieć, co stało się dalej. A nawiązując do osobliwych okładek powieści Siesickiej, nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. To, co bylo kiedyś wartkim potokiem, może okazać się mętnym bajorkiem.
_________
Krystyna Siesicka, Pejzaż sentymentalny, Akapit-Press, [2010].
Moja ocena: 2

Krystyna Siesicka, Zatrzymaj echo,  Akapit-Press, [2009].
Moja ocena: 1
Krystyna Siesicka. [Źródło]