Tam i z powrotem, czyli foto-wspomnienia z Roztocza
Roztoczańskie wakacje nieuchronnie dobiegły końca. Było wspaniale. Budził nas dzięcioł, a do snu kołysały świerszcze. Słodkie lenistwo pozwoliło mi na małe nadrobienie zaległości czytelniczych. Recenzje wkrótce. Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za to, że jesteście.
Cieszę się, że zdjęcia wywołały uśmiech. Przyroda faktycznie mnie zachwyciła. Domek, niestety, nie nasz, lecz kwatera agroturystyczna. Dziękuje Wam za miłe słowa.
Piękna przyroda:)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że wypoczęłaś:) Śliczne widoki. Czy macie tam domek czy też pojechaliście do kogoś? Cudnie byłoby mieć dom w takiej okolicy....
OdpowiedzUsuńCieszę się, że zdjęcia wywołały uśmiech. Przyroda faktycznie mnie zachwyciła.
OdpowiedzUsuńDomek, niestety, nie nasz, lecz kwatera agroturystyczna.
Dziękuje Wam za miłe słowa.